Blog Comments

0 comments

Blogs » News » LISTENING TO LIFE

LISTENING TO LIFE

  • Now, you need awareness and you need nourishment. You need good, healthy nourishment. Learn to enjoy the solid food of life. Good food, good wine, good water. Taste them. Lose your mind and come to your senses. That’s good, healthy nourishment. The pleasures of the senses and the pleasures of the mind. Good reading, when you enjoy a good book. Or a really good discussion, or thinking. It’s marvelous. Unfortunately, people have gone crazy, and they’re getting more and more addicted because they do not know how to enjoy the lovely things of life. So they’re going in for greater and greater artificial stimulants.

     

    In the 1970s, President Carter appealed to the American people to go in for austerity. I thought to myself: He shouldn’t tell them to be austere, he should really tell them to enjoy things. Most of them have lost their capacity for enjoyment. I really believe that most people in affluent countries have lost that capacity. They’ve got to have more and more expensive gadgets; they can’t enjoy the simple things of life. Then I walk into places where they have all the most marvelous music, and you get these records at a discount, they’re all stacked up, but I never hear anybody listening to them—no time, no time, no time. They’re guilty, no time to enjoy life. They’re overworked, go, go, go. If you really enjoy life and the simple pleasures of the senses, you’d be amazed. You’d develop that extraordinary discipline of the animal. An animal will never overeat. Left in its natural habitat, it will never be overweight. It will never drink or eat anything that is not good for its health. You never find an animal smoking. It always exercises as much as it needs—watch your cat after it’s had its breakfast, look how it relaxes. And see how it springs into action, look at the suppleness of its limbs and the aliveness of its body. We’ve lost that. We’re lost in our minds, in our ideas and ideals and so on, and its always go, go, go. And we’ve got an inner self-conflict which animals don’t have. And we’re always condemning ourselves and making ourselves feel guilty. You know what I’m talking about. I could have said of myself what one Jesuit friend said to me some years ago: Take that plate of sweets away, because in front of a plate of sweets or chocolates, I lose my freedom. That was true of me, too; I lost my freedom in front of all kinds of things, but no more! I’m satisfied with very little and I enjoy it intensely. When you have enjoyed something intensely, you need very little. It’s like people who are busy planning their vacation; they spend months planning it, and they get to the spot, and they’re all anxious about their reservations for flying back. But they’re taking pictures alright, and later they’ll show you pictures in an album, of places they never saw but only photographed. That’s a symbol of modern life. I cannot warn you enough about this kind of asceticism. Slow down and taste and smell and hear, and let your senses come alive. If you want a royal road to mysticism, sit down quietly and listen to all the sounds around you. You do not focus on any one sound; you try to hear them all. Oh, you’ll see the miracles that happen to you when your senses come unclogged. That is extremely important for the process of change.

     

    Awareness
    Anthony de Mello

    ~

     

    WSŁUCHUJĄC SIĘ W ŻYCIE

     


    Potrzebujesz więc świadomości i pożywienia. Potrzebujesz pożywienia dobrego i zdrowego.

    Naucz się cieszyć solidnym pokarmem życia. Dobre jedzenie, dobre wino, dobra woda. Smakuj je.

    Strać rozum i dojdź do zmysłów.

    To jest dobre, zdrowe pożywienie.

    Przyjemność zmysłów i przyjemność umysłu.

    Poczytaj sobie dobrą książkę, jeśli sprawi ci to radość.

    Weź udział w dobrej dyskusji lub też pomedytuj.

    Takie zachowanie jest wspaniałe.

    Niestety ludzie powariowali i stają się coraz większymi nałogowcami, ponieważ nie potrafią cieszyć się życiem.

    Sięgają więc po coraz większe dawki narkotyków.


    W 1970 roku prezydent Carter zaapelował do obywateli Stanów Zjednoczonych o większą surowość obyczajów.

    Pomyślałem sobie wówczas:

    Nie powinien apelować do nich o to, by byli bardziej surowi wobec siebie, powinni bardziej cieszyć się życiem.

    Większość z nich zatraciła zdolność radowania się.

    Naprawdę sądzę, że większość ludzi w krajach zamożnych utraciła tę zdolność.

    Muszą mieć coraz więcej i więcej drogich gadżetów, nie potrafią czerpać radości z rzeczy prostych, jakie niesie życie.

    Byłem w miejscach, w których wszyscy mają dostęp do najwspanialszej muzyki, można najwspanialsze nagrania nabyć bardzo tanio, jest ich mnóstwo. Ale nigdy, nigdy nie widziałem, by ktoś ich słuchał.

    Nigdy.

    Są przestraszeni, nie mają więc czasu na radowanie się życiem.

    Są przepracowani, prędzej, prędzej, prędzej, prędzej.

    Jeśli byście naprawdę cieszyli się życiem i prostymi zmysłowymi przyjemnościami, zdziwiłoby was, jakie to jest wspaniałe.

    Musicie rozwinąć w sobie niezwykłą dyscyplinę, podobną do tej, którą posiadają zwierzęta.

    Zwierzęta nigdy nie jedzą więcej niż trzeba.

    Pozostawione w swych naturalnych warunkach, nigdy nie stają się otyłe.

    Nigdy nie wypiją ani nie zjedzą niczego, co byłoby szkodliwe dla ich zdrowia.

    Nie spotkacie zwierzęcia palącego papierosy.

    Biorą tyle, ile potrzebują - przyjrzyj się swemu kotu, co robi po spożyciu jedzenia, patrz, jak odpoczywa.

    I patrz, jak skacze, gdy przystępuje do działania, patrz na prężność jego członków, żywotność ciała.

    Myśmy to zatracili.

    Zagubiliśmy w naszych umysłach, w naszych ideach i ideałach, i tak dalej.

    I to ciągle prędzej, prędzej, prędzej.

    Nosimy w sobie wewnętrzny konflikt - swoje "ja" - którego zwierzęta nie mają.

    Zawsze sami siebie potępiamy, wpędzamy w poczucie winy.

    Wiecie, o czym mówię, prawda?

    Mógłbym powiedzieć o sobie to, co parę lat temu powiedział mi mój przyjaciel jezuita:

    - Zabierz ten talerz pełen słodyczy, ponieważ wobec cukierków i czekolady tracę swą wolność.

    Odnosiło się to także i do mnie, bowiem traciłem swą wolność w obliczu najróżniejszych rzeczy, ale teraz już nie!

    Zadowalam się niewielką ilością rzeczy, ale cieszę się nimi bardzo intensywnie.

    Jeśli cieszysz się z czegoś intensywnie, potrzebujesz niewiele.

    Niektórzy ludzie bardzo skrupulatnie obmyślają swe wakacje, planują je miesiącami, a gdy już dotrą na miejsce, zadręczają się problemem rezerwacji biletu powrotnego.

    Robią przy tym mnóstwo zdjęć i później pokażą ci je w albumie.

    Są to zdjęcia miejsc, których nigdy nie widzieli, bowiem tylko je fotografowali.

    Jest to metafora współczesnego życia.

    Nie wiem, czy należy zbyt mocno bronić się przed tego rodzaju ascetyzmem.

    Zwolnij tempo i smakuj, wąchaj, słuchaj, pozwól swym zmysłom powrócić do życia.

    Jeśli szukasz królewskiej drogi do mistycyzmu, usiądź spokojnie i wsłuchaj się we wszystkie dźwięki wokół ciebie.

    Nie zatrzymuj się na żadnym z nich; staraj się usłyszeć je wszystkie.

    Och, kiedy twe zmysły zostaną odblokowane, ujrzysz cuda.

    Jest to niezwykle ważne w procesie zmiany.

    Przebudzenie

    Anthony de Mello